Skip to main content

O narodowym deficycie ruchu oraz diecie mcDonaldowej

O deficycie ruchu i diecie mcDonaldowej
K.Matella 
 
Rynek treningu, fitness ciągle ewoluuje. Ludziom siedzącym w "branży", bywającym regularnie w siłowaniach, wydaje się, że w ostatnim czasie wszyscy nagle zaczęli ćwiczyć. Siłownia Centrum Formy od jakiegoś czasu jest dosłownie oblegana przez młodych ludzi. Jak ktoś bywa tam często, to może nabrać wrażenia, że młodzi masowo zaczęli dbać o swoje sylwetki i zdrowie. Niestety tłumy młodych w siłowniach to jednak tylko kropla naszej polskiej społeczności…
Jadę do Bydgoszczy w ramach akcji „Kierunkowzkaz” prowadzonej przez Uniwersytet WSB Merito Toruń - wcześniej Wyższa Szkoła Bankowa, w której prowadzę pogawędki z młodzieżą o zdrowiu, które moim zdaniem powinno być całożyciową inwestycją każdego człowieka.
Jedna ze szkół technicznych, mam lekcje w 2 różnych klasach. W pierwszej na pytanie o aktywność fizyczną zgłasza się nieśmiało jeden chłopak, który gra piłkę. W drugiej rękę podnosi także jeden uczeń uczęszczający na siłownię. Gdy pytam, czy ktoś może jest na jakiejś diecie, odpowiada jedna dziewczynka, że jest na diecie mcdonaldowej… (przynajmniej była szczera:)
Przytoczę statystyki: w 2022 r aż 65% Polaków odpowiedziało, że nigdy nie ćwiczyło, regularną aktywność podejmuje 21% osób. Jakie są tego efekty? Lawina wad postawy, eskalacja chorób wieku senioralnego. Nie zwalajmy wszystkiego na pandemię. Stań przed lustrem i przyznaj się, czy wykonujesz „minimum”, czyli 150 min. umiarkowanego wysiłku na tydzień (zalecenie WHO dla osób wieku 18-64 lat). W tym wszystkim jest jednak coś dobrego – instruktorzy, trenerzy personalni będą mieli ręce pełne roboty i potrzebę ustawicznego poszerzenia swoich kwalifikacji w TKKF Toruń, a Centrum Formy dobuduje chyba dodatkowa kondygnację:)
O profilaktyce zdrowia w grupie +50 na naszym sztandarowym kursie instruktora profilaktyka 50+:https://www.facebook.com/events/841683553910525
 
Mam jeszcze przemyślenie, czemu kiedyś, gdy było dużo mniej wszystkiego, ludziom jakoś chciało się bardziej? Może trochę dlatego, że to było obowiązkowe i tyle? I nikt się nad tym nie zastanawiał, tak jak nad tym, czy jest sens brać kolejny oddech:)